moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Jak Polacy obronili Kamień Stołpecki

Nocą 14 maja 1944 roku oddział Sowietów zaatakował bazę żołnierzy Zgrupowania Stołpeckiego Armii Krajowej. Starcie w Kamieniu Stołpeckim było jedną z najkrwawszych potyczek stoczonych podczas wojny pomiędzy polską a sowiecką partyzantką na północno-wschodnich Kresach II Rzeczpospolitej. Mimo przewagi przeciwników, Polacy zdołali obronić swoje pozycje.

Było niedługo po północy, kiedy Jan Zajączkowski, obchodzący warty rozstawione przez żołnierzy Armii Krajowej w Kamieniu Stołpeckim, dostrzegł sowieckich partyzantów przeskakujących kościelny mur. Gdy Zajączkowski oddał ostrzegawczy strzał z pistoletu, Sowieci rozpoczęli huraganowy ostrzał polskiej kwatery i przystąpili do szturmu. Był 14 maja 1944 roku.

Nowogródczyzna leżąca na wschodnich kresach II Rzeczpospolitej, po 17 września 1939 roku znalazła się pod sowiecką okupacją, a po ataku III Rzeszy na ZSRR w czerwcu 1941 roku tereny te zajęli Niemcy. Wówczas część sowieckich żołnierzy, która uniknęła niewoli, schroniła się w Puszczy Nalibockiej. Czerwonoarmiści zaczęli tworzyć oddziały partyzanckie, powstawały też bandy rabunkowe. Obie grupy napadały na wsie, rabując i mordując mieszkańców. – Liczbę sowieckich partyzantów na terenie puszczy szacowano na około 10 tysięcy – mówi dr Henryk Gajewski, historyk II wojny światowej.

REKLAMA

Sowiecka zdrada

Na terenach Nowogródczyzny, w tym na obszarze powiatu stołpeckiego, powstała polska konspiracja. W czerwcu 1943 roku został zorganizowany Polski Oddział Partyzancki podległy Armii Krajowej, który zasłynął brawurowym zdobyciem garnizonu niemieckiego w Iwieńcu (19 czerwca) i późniejszymi walkami z Niemcami. We wrześniu oddział liczył około 400 żołnierzy.

Początkowo relacje pomiędzy polską a sowiecką partyzantką były poprawne. Zmieniło się to po zerwaniu przez ZSRR stosunków dyplomatycznych z polskim rządem na uchodźstwie (w związku z odkryciem zbrodni katyńskiej). 1 grudnia 1943 roku Sowieci zaprosili dowództwo batalionu na naradę, podczas której aresztowali polskich oficerów. Kilku rozstrzelano, a pięciu wywieziono do Moskwy. Jednocześnie rozbito i rozbrojono polskich żołnierzy. Część z nich wcielono do sowieckich oddziałów, a część zamordowano.

Niewoli uniknęła niewielka grupa partyzantów oraz zastępca dowódcy batalionu – cichociemny ppor. Adolf Pilch „Góra”, który przejął dowodzenie. Wraz z kilkudziesięcioma żołnierzami umykali przed sowieckim pościgiem, jednak po kilku dniach zostali zepchnięci na skraj puszczy. – Wówczas „Góra” zawarł tymczasowe zawieszenia broni z niemiecką żandarmerią w Iwieńcu. Dzięki temu udało mu się odbudować batalion – podaje historyk. W styczniu 1944 roku pod jego komendą znajdowało się ponad stu żołnierzy, w kwietniu prawie pół tysiąca. Oddział przemianowano wówczas na Zgrupowanie Stołpeckie AK, podległe Nowogródzkiemu Okręgowi AK.

Żołnierze Zgrupowania tworzyli umocnione punkty oporu we wsiach, m.in. w Starzynkach czy Janowszczyźnie. W kwietniu 1944 roku zorganizowano taki punkt we wsi Kamień Stołpecki, 5 km od skraju Puszczy Nalibockiej. Punkt obsadziła 1 kompania 78 Pułku Strzelców Słuckich AK wsparta przez dwie drużyny ciężkich karabinów maszynowych, w sumie – około 120 żołnierzy pod dowództwem plut. Józefa Zujewskiego „Maka”. Załoga Kamienia patrolowała okoliczny teren, chroniła polską ludność przed sowiecką partyzantką i bandami, organizowali też wypady i zasadzki na rosyjskie oddziały.

– Oddział „Maka” tak dał się we znaki Sowietom, że dowodzący zgrupowaniem partyzantów płk Grigorij Sidorok „Dubow” postanowił zlikwidować jednostkę w Kamieniu – wyjaśnia dr Gajewski. Zadanie miały wykonać: dowodzona przez płk Pawła Gulewicza Brygada Partyzancka im. Stalina oraz oddział z Brygady Specjalnego Przeznaczenia NKWD. Łącznie liczba atakujących, według różnych źródeł, wynosiła od 800 do nawet 2 tys. partyzantów.

Nocny szturm

Sowieci przeprowadzili staranne rozpoznanie i udało im się niepostrzeżenie podejść do wsi. Zlikwidowali warty składające się z cywilnych mieszkańców i dotarli pod kościół. Potem okazało się, że plut. „Mak” zlekceważył otrzymane dzień wcześniej meldunki o pojawieniu się w okolicy zgrupowań nieprzyjaciela. – Atak na polski oddział nastąpił, według raportu „Góry” wysłanego do komendy Okręgu Nowogródzkiego AK, 14 maja po północy. Jednak w niektórych źródłach można znaleźć stwierdzenie, że Sowieci zaatakowali następnej nocy, z 14 na 15 maja – tłumaczy badacz.

Podczas walki napastnikom udało się częściowo opanować teren wsi, zdobyli też 3 z 4 prowizorycznych bunkrów wzniesionych przez Polaków. Mimo zaskoczenia i znacznej przewagi przeciwnika Polacy stawiali silny opór. „Zmasowany atak „mołojców” już od środka placu kościelnego na jedyny bunkier opanowany przez naszych partyzantów, nie udał się. Zacięta walka trwała około 2 godzin. Nasi chłopcy dzielnie się bronili”, opisywał w relacji spisanej po wojnie Longin Kołosowski „Longinusa”, żołnierz Zgrupowania.

Sowietom nie udało się przełamać polskiej obrony przez ponad dwie godziny. Wówczas do wsi zbliżyły się zaalarmowane przez obrońców główne siły Zgrupowania kwaterujące kilkanaście kilometrów dalej. Na wieść o odsieczy Sowieci wycofali się do puszczy.

W walce poległo 21 polskich żołnierzy, wśród nich plut. „Mak”, a kilkunastu zostało rannych. Zabitych zastało też co najmniej 20 mieszkańców Kamienia, a sama wieś została częściowo spalona. Szacuje się, że ze strony sowieckiej było około 80 zabitych i rannych. Polscy żołnierze, którzy zginęli podczas obrony wsi spoczęli na miejscowym cmentarzu, a w 1995 roku postawiono tam poświęcony im pomnik.

„Przy przygniatającej przewadze nieprzyjaciela żołnierze pierwszej kompanii wykazali nadzwyczajną odwagę i opanowanie nie dając się niczem nastraszyć ani przerazić, hart ducha i siłę i wolę walki”, napisał po ataku w meldunku do dowództwa porucznik Pilch.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: arch. rtm. Mariana Podgórecznego

dodaj komentarz

komentarze


„Defender Europe 20”: wkrótce przerzut amerykańskich wojsk
 
To nie mogło się udać, ale…
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
Pomagali z narażeniem życia
Żołnierze w dziesiątce najlepszych sportowców Polski
Sojusznicze siły ponownie pod polskim dowództwem
Misje na dłużej
Nowelizacja ustawy o weteranach w Sejmie
Ferie z WOT: ruszyła kolejna edycja
Klasy wojskowe – MON czeka na wnioski szkół
Wszystkie zbrodnie Jasienicy
PKW Orlik na straży bałtyckiego nieba
Terytorialsi za oceanem
Strykery znów na Mazurach
Obradowała Rada Gabinetowa
Polskie okręty w operacji „Pustynna Burza”
Powstanie Wojskowa Akademia Medyczna
Wesprzyj weteranów walk o niepodległość
Nowy wiceminister w MON
Iran uderza w USA
USA nie zacznie wojny z Iranem
Rekordowy budżet MON
Polsko-łotewska „Zima”
Upamiętnijmy generała Andersa i zdobywców Monte Cassino
Ostatni samochód Marszałka
Klasy wojskowe po nowemu
Buzdygan Internautów – czas na głosowanie
Ottokar-Brzoza będzie kołowy?
Za wolność naszą i waszą
Kobieta technikiem pokładowym Casy
Podhalańczycy rozpoczynają natowski dyżur
Żołnierze najlepsi na festiwalu sztuk walki
Wszyscy jesteśmy Darfurczykami
Defense Without Politics
Zmiany emerytalne dla żołnierzy
Kajak idealny dla komandosa
Beagle dla żołnierzy?
Benemerenti 2020
Jak gra dowódca, grają wszyscy
Dr Kostrzewa-Zorbas: NATO potwierdziło swoją jedność
Żandarmi pomogli poszkodowanym w wypadku
Misja wojownika
Następcy Wstęg poszukiwani
Arsenał Iranu
Kpr. Danuta Dmowska-Andrzejuk ministrem sportu
Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej
Prezydent Duda w Hucie Stalowa Wola
„Defender Europe 20”, czyli amerykańskie manewry w Europie
Gen. Piotrowski: zagrożenie w Iraku nie wzrasta
They Train Together, They Fight Together
Będziemy nadal szukać szczątków pomordowanych Polaków
We Are All Darfur
„Polski Czołg”, czyli żołnierz niepokonany w oktagonie
Jastrzębie przechwyciły rosyjskie myśliwce
Mobilne moździerze dla armii
Spadochroniarze otrzymali pojazdy do zrzutu
Powstanie bez sukcesu
Głosuj na wojskowego sportowca roku

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO