moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Będziemy nadal szukać szczątków pomordowanych Polaków

W zeszłym roku przeprowadziliśmy prace w ponad 70 miejscowościach w kraju i za granicą. Szukaliśmy ofiar zbrodni hitlerowskich, sowieckich i komunistycznych – mówi dr Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN kierujący Biurem Poszukiwań i Identyfikacji. Opowiada o pierwszych od dwóch lat badaniach na Ukrainie i poszukiwaniu prochów polskich więźniarek na terenie Niemiec.

Najważniejszym przełomem w Państwa zeszłorocznych pracach było uzyskanie, po ponad dwuletnich staraniach, zgody władz ukraińskich na poszukiwania polskich ofiar z okresu II wojny światowej…

Dr Krzysztof Szwagrzyk: Mówienie o przełomie jest przedwczesne. Nazwałbym to raczej początkiem współpracy i dużym krokiem naprzód ze strony ukraińskiej. O przełomie powiemy, gdy będziemy mogli swobodnie i nieskrępowanie prowadzić badania na terenie Ukrainy we wszystkich miejscach, którymi jesteśmy zainteresowani. W listopadzie 2019 roku, dzięki zniesieniu ukraińskiego moratorium na polskie poszukiwania, IPN dostał zgodę na poszukiwanie polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku w walce z Wehrmachtem w dwóch miejscach we Lwowie: Zboiskach i Hołosku. W Zboiskach, dawnej wsi leżącej na północnych przedpolach Lwowa, walki z Niemcami toczyła m.in. 16 i 17 września 10 Brygada Kawalerii płk Stanisława Maczka. Tam na terenie dawnego cmentarza odnaleźliśmy miejsce pochówku i wytyczyliśmy granice mogiły, w której spoczywają polscy żołnierze. Świadczą o tym odnalezione elementy umundurowania, masek przeciwgazowych, pasów wojskowych, a także guziki czy monety. Także w Hołosku nasi specjaliści potwierdzili informacje o lokalizacji mogiły około 120 polskich żołnierzy.

REKLAMA

Jak się układała współpraca ze strona ukraińską?

Nie była łatwa, ale ważne, że nie doszło do jej zerwania. Będziemy kontynuować działania na terenie Ukrainy przy wsparciu przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz polskiej dyplomacji w Kijowie i Lwowie. Chcemy tam wrócić już wiosną tego roku.

Gdzie będziecie prowadzić badania?

Wytypowaliśmy kilkadziesiąt miejsc, którymi jesteśmy zainteresowani, jednak w tym roku ograniczymy się do kilku z nich. Na pewno chcemy przeprowadzić ekshumacje w Hołosku i Zboiskach, a po nich uroczyście pochować naszych żołnierzy. Wymaga to jednak osobnej akceptacji tamtejszych władz. Mamy też kilka nowych miejsc związanych zarówno z Wrześniem 1939 roku jak i zbrodnią wołyńską z lat 1943–1944. Ich nazwy podamy dopiero wtedy, kiedy strona ukraińska otrzyma od nas oficjalny dokument w tej sprawie. Taki wniosek zostanie wystosowany w najbliższych tygodniach.

Nowością były też prace prowadzone po raz pierwszy na terenie Niemiec, na cmentarzu w Fürstenbergu w Brandenburgii?

IPN poszukiwał tam prochów polskich więźniarek zamordowanych w niemieckim obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Wśród więzionych tam kobiet było 30-40 tys. Polek. Ciała kobiet, które zmarły bądź zostały zamordowane w obozie, były spopielane w pobliskim krematorium i grzebane w urnach na miejscowym cmentarzu. Podczas prac archeologicznych odnaleźliśmy szczątki 36 więźniarek, a także pozostałości urn, w których znajdowały się ich prochy. 19 kwietnia tego roku, podczas międzynarodowych uroczystości związanych z wyzwoleniem obozu, planujemy uroczysty pogrzeb Polek i odsłonięcie upamiętniającego je pomnika. Oprócz odnalezionych przez nas prochów, pochowamy też szczątki dziewięciu Polek odkryte przez Niemców w latach 90. podczas kopania współczesnego grobu.

IPN długo czekał na uzyskanie zgody strony niemieckiej na przeprowadzenie badań poszukiwawczych. Dlaczego?

Procedury trwały długo i musieliśmy włożyć w nie dużo wysiłku. Trudno było osiągnąć konsensus, ponieważ rozmawialiśmy z wieloma partnerami niemieckimi – z instytucji federalnych, władz landu, Fürstenbergu oraz zarządu cmentarza. Na szczęście działania IPN, wspólnie z polską ambasadą w Niemczech, przyniosły w końcu rezultat. Nie była to łatwa współpraca, ale chcę wierzyć, że jest to zapowiedź przełomu co do prac na terenie Niemiec.

Wracacie tam w tym roku z dalszymi poszukiwaniami?

Wszystko wskazuje, że odkryte przez nas miejsce na cmentarzu nie było jedynym, w którym chowano więźniarki z Ravensbrück. Dotychczas nie natrafiliśmy jednak na żadne inne. Możliwe, że podczas szykowania współczesnego grobu ktoś odnajdzie kolejne urny i umożliwi nam podjęcie dalszych prac.

Wydział Kresowy BPiI prowadził także prace archeologiczne na Litwie, m.in. w Migunach, Raubiszkach i Czarnym Trakcie koło Wilna. Jaki był ich rezultat?

Odnaleźliśmy kilkanaście fragmentów szczątków ludzkich w różnych miejscach, prowadziliśmy też rekonesans w rejonach wileńskim i solecznickim, poszukując kolejnych nieznanych miejsc pochówków obywateli polskich, ofiar totalitaryzmów niemieckiego i sowieckiego. Ponadto we wrześniu w Ejszyszkach pogrzebaliśmy czterech nieznanych żołnierzy Armii Krajowej, poległych w latach 1944-1945, których szczątki odnaleziono w 2018 roku na terenie Długiej Wyspy w Puszczy Rudnickiej oraz w okolicy miejscowości Monkiewicze. W tym roku wracamy na Litwę, na teren dawnego cmentarza na Pióromoncie w Wilnie, gdzie poszukujemy por. Czesława Grombczewskiego „Juranda”, dowódcy 1 Wileńskiej Brygady AK oraz jego podkomendnych. Wierzymy, że ten rok przyniesie przełom. Będziemy też w kilku innych miejscach, ale na razie nie chcę podawać konkretów.

Nie udało się natomiast specjalistom IPN pojechać do Gruzji, gdzie mieli poszukiwać miejsc tajnych pochówków Polaków więzionych w łagrze NKWD w miejscowości Kutaisi w zachodniej części kraju. Dlaczego?

Nasi specjaliści określili interesujący nas obszar kilkuset metrów kwadratowych na terenie dawnego obozu i sporządzili potrzebną dokumentację. Teraz dalsze prace wymagają zgody i zezwoleń tamtej strony. Niestety, nastąpiła zmiana w gruzińskim MSZ i osoby, które wspierały nas i zapraszały, straciły stanowiska, a od nowych władz nie uzyskaliśmy żadnego wsparcia. Dlatego na razie prace są zawieszone.

Jakie były najważniejsze miejsca pracy specjalistów z IPN w Polsce?

To był dla nas kolejny intensywny rok. W sumie przeprowadziliśmy badania poszukiwawczo-ekshumacyjne w 72 miejscach w kraju i poza jego granicami, byliśmy w każdym województwie i szukaliśmy zarówno ofiar zbrodni hitlerowskich, sowieckich jak i komunistycznych. Przede wszystkim kontynuowaliśmy badania na terenie byłego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej, gdzie powstaje Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Przebadaliśmy około hektara terenu za więziennym szpitalem oraz od strony ul. Kazimierzowskiej w miejscach, gdzie w latach 80-tych powstały spacerniaki dla więźniów. Ujawniliśmy tam szczątki dziewięciu osób. Przypuszczamy, że pochówki pochodzą z połowy lub końca lat 40. Na terenie więzienia podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zamordowali ponad sześćset osób, potem gromadzili tam i zabijali Polaków zatrzymanych w rejonie Mokotowa. Według relacji świadków, na terenie obiektu odbywały się też pochówki ofiar stalinowskiego aparatu terroru. W tym roku będziemy badać dalszy obszar pod spacerniakami, a także teren parkingu.

Szczątków ofiar komunizmu pomordowanych przy ul. Rakowieckiej dotyczyły też badania na Polu Mokotowskim…

Według relacji świadków w to miejsce podjeżdżały ciężarówki wywożące ciała pomordowanych i zmarłych w areszcie i tutaj miały odbywać się ich potajemne pochówki. Przebadaliśmy kilkadziesiąt metrów kwadratowych terenu u zbiegu ulic Rostafińskich i Boboli. Niestety, nie ujawniliśmy żadnych miejsc pochówku. Nie planujemy powrotu w ten rejon bez uzyskania nowych, wiarygodnych źródeł pozwalających na określenie miejsca do ponownego podjęcia tam prac. Nie odnaleźliśmy także szczątków na terenie przylegającym do warszawskiego Cmentarza Bródnowskiego, między murem nekropolii a pobliskim kirkutem. Zgodnie z relacjami świadków grzebano tam szczątki ofiar komunistycznego terroru przywożone z więzienia przy ul. 11 Listopada oraz z katowni przy ul. Strzeleckiej na Pradze. Przeprowadziliśmy prace i nie ujawniliśmy żadnych dołów śmierci ani szczątków ludzkich. Niepowodzeniem zakończyły się też poszukiwania miejsc pochówku powstańców warszawskich na terenie kościoła św. Jacka przy ul. Freta, gdzie podczas zrywu znajdował się szpital polowy.

IPN nie prowadził natomiast, wbrew zapowiedziom, prac na cmentarzu przy ul. Wałbrzyskiej w Warszawie, gdzie w latach 1945–1948 dokonywano potajemnych pochówków ofiar terroru komunistycznego…

Pracowaliśmy w tylu miejscach, że nie starczyło nam na to czasu, ale na pewno wrócimy tam w tym roku. Nasze działania wymagają uzyskania zgody właścicieli kilkudziesięciu współczesnych grobów na chwilową ekshumację szczątków ich najbliższych, aby przeszukać teren pod nimi. Prowadziliśmy natomiast odwierty na terenie parkingu za cmentarzem. W latach 40. były tam wąwozy, w których miano zakopywać ciała więźniów. Badania nie ujawniły jednak żadnych szczątków. Sukcesem zakończyły się natomiast inne badania na terenie Polski. Szczątki ofiar komunizmu odnaleźliśmy m.in. na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, na cmentarzu przy ul. Panewnickiej w Katowicach, na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie, na terenie Białegostoku w pobliżu cmentarza prawosławnego. Także na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego w Świecku. W ośmiu zbiorowych jamach grobowych odkryto szczątki 21 osób, najprawdopodobniej należące do ofiar zmarłych bądź zamordowanych na terenie hitlerowskiego karnego obozu pracy wychowawczej Lager Schwetig „Oderblick”. Pracowaliśmy też na cmentarzu przy ul. Kcyńskiej w Bydgoszczy, gdzie poszukujemy żołnierzy podziemia niepodległościowego oraz badaliśmy teren byłego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sztumie. Szukamy tam szczątków ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego”, dowódcy 2 szwadronu 5 Wileńskiej Brygady AK, który poległ 28 czerwca 1946 roku w starciu z milicją.

Jakie są plany IPN na ten rok?

Zamierzamy przeprowadzić badania w około 50 miejscach w Polsce i za granicą. Wrócimy na cmentarz Rakowicki, do Lublina, Katowic, będziemy też pracować w nowych miejscach, m.in. na terenie dawnego niemieckiego obozu jenieckiego w Łambinowicach.

Na Opolszczyźnie IPN poszukuje szczątków około 90 żołnierzy z oddziału kpt. Henryka Flame „Bartka” z Narodowych Sił Zbrojnych, zamordowanych przez funkcjonariuszy UB i NKWD we wrześniu 1946 roku. Jak ustalono, wymordowano ich w trzech miejscach: okolicach dawnego majątku Scharfenberg koło wsi Malerzowice Wielkie, na terenie poniemieckiego lotniska w Starym Grodkowie oraz w sąsiedztwie wsi Barut pod Strzelcami Opolskimi. Badacze IPN kontynuowali tam prace?

Tak, byliśmy na terenie majątku Scharfenberg, gdzie w 2012 roku odnaleźliśmy szczątki ok. 30 osób. Dzięki zeszłorocznym wynikom badań identyfikacyjnych wiemy, że byli to żołnierze „Bartka”. Odkryliśmy tam dół z zakopanymi fragmentami mundurów, butów i elementów odzieży, ale nowych szczątków nie odnaleźliśmy i prace zakończyliśmy. We wcześniejszych latach IPN odkrył też szczątki około 30 pomordowanych partyzantów w Grodkowie. Tam w 2019 roku odsłonięto pomnik poświęcony żołnierzom kpt. Flamego. Badaliśmy też tereny pomiędzy Barutem a osadą Dąbrówka, jednak bez efektów. Odnaleźliśmy tylko monety, łuski, lecz nie udało się potwierdzić miejsca ukrycia szczątków „Bartkowców”.

W poprzednich latach specjaliści z IPN odkrywali tam jednak fragmenty kości ludzkich i popalone rzeczy osobiste żołnierzy. Będziecie szukać dalej?'

Podobnie jak w przypadku Pola Mokotowskiego potrzeba nam nowego wskazania. Wiemy, że ubecy zamordowali tam polskich żołnierzy, ale bez podania choć przybliżonego miejsca, gdzie ich pochowali, nasze prace byłyby jak szukanie igły w stogu siana.

Nazwiska siedmiu żołnierzy „Bartka” znalazły się wśród 16 zidentyfikowanych ofiar komunizmu, których nazwiska ujawniono podczas uroczystości 3 grudnia w Pałacu Prezydenckim. Planowane są kolejne takie uroczystości?

Na pewno w tym roku odbędzie się co najmniej jedna. Będziemy też nadal szukać szczątków pomordowanych Polaków. Naszym kulturowym i historycznym obowiązkiem jest poszukiwanie, wydobycie i pochowanie z należnymi honorami naszych bohaterów, ofiar terroru komunistycznego i nazistowskiego.

Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk jest historykiem specjalizującym się w dziejach najnowszych. Od 2016 roku jest zastępcą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej oraz od kilku lat kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji IPN poszukującym miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego i hitlerowskiego. Dzięki pracy jego zespołu udało się odnaleźć szczątki m.in. mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” oraz Danuty Siedzikówny „Inki”. Dr Szwagrzyk jest laureatem „Buzdygana” Polski Zbrojnej.

Rozmawiała: Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Marta Smolańska / IPN, IPN

dodaj komentarz

komentarze


Wojsko wspiera pensjonariuszy placówek opiekuńczych
 
Sukcesy sportowców w mundurach
Czas na praktyczne szkolenie studentów Legii
10 mln zł na zapomogi dla żołnierzy
„Nagroda specjalna” dla płk. Tomasza Bartkowiaka
Pilot F-16 oślepiony laserem
ORP „Orzeł”. Jak zaginął?
Gen. Andrzejczak na wschodniej granicy
NATO pozostaje w Iraku, Polska także
Amerykanie odmładzają F-16
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
F-16 kończą misję w Estonii
Agent w generalskich szlifach
Polskie F-16 w ćwiczeniach „Ramstein Alloy 20”
Pracowity tydzień flotylli
Hełm pomoże oddychać chorym na COVID-19
Nowa strategia z podpisem prezydenta
Białe noce podhalańczyków
Specjalsi świętują
NATO walczy z koronawirusem
Akcja krwiodawstwa proobronnych
Pancerniacy szykują się do misji w Afganistanie
Online z mistrzami sportu
Nowy wiceminister w MON
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na misjach
Ćwiczenia z torpedą
Rosyjskie zagrożenie w kosmosie
Pierwsze Leopardy 2PL odebrane
„Spartan” znów na Mazurach
Army of Medics
Poćwicz z mistrzami sportu wojskowego!
Nowy tor przeszkód zawiszaków
Komitet Wojskowy NATO o pandemii
Co z tegorocznym MSPO?
Obradowała Rada Gabinetowa
Polskie porty bardziej otwarte
Wojsko przeciw wirusowi
Rubiny w walce z epidemią
Kontrakty na Raki i nowe mundury
Dunkierka, czyli 80 lat od operacji „Dynamo”
Ostatnie prace przed „Defenderem”
Orzeczenia lekarskie żołnierzy będą ważne dłużej
Terytorialsi nie stracą dodatku
Pięcioro laureatów sportowego plebiscytu „Polski Zbrojnej”
Miesiąc izolacji żołnierzy „Irini”
Na zakupy do sklepu AMW
Poszukiwania Magneto
Witold Pilecki: twórca konspiracji w obozie Auschwitz
Zostań w domu i czytaj „Polskę Zbrojną”
Patrioty z polskimi przyczepami
W tym roku weterani stawiają na rehabilitację
MBDA w walce o „Narew”
Gotowi na „Defendera”
Partyzanci rozgromili ubeków
Widzieć i nie być widzianym
Na misjach święta inne niż zwykle
Prezydent Duda w Davos o przyszłości Sojuszu
Przeciwlotnicza Sona
Granatniki dla GROM-u poszukiwane
Podchorążowie za sterami Bielików

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO