moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Mord na przywódcach podziemia niepodległościowego

Po rozwiązaniu Armii Krajowej największą organizacją powojennego podziemia niepodległościowego było Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. 72 lata temu w lochach więzienia przy Rakowieckiej UB zamordowało siedmiu członków IV Zarządu WiN-u. 1 marca to dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Na terenie, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, mieścił się Areszt Śledczy Warszawa-Mokotów. To tutaj, w więzieniu na Rakowieckiej, w latach powojennych komuniści więzili i mordowali działaczy podziemia niepodległościowego.

Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji „Wolność i Niezawisłość” (taka była pełna nazwa) został założony 2 września 1945 roku w Warszawie. Nazwę nowej organizacji niepodległościowej ustalono trzy dni wcześniej podczas tajnego zebrania w jednym z domów na Żoliborzu. Uczestniczyli w nim: płk Jan Rzepecki, płk Janusz Bokszczanin, płk Antoni Sanojca, płk Jan Szczurek-Cergowski i płk Franciszek Niepokólczycki.

 

REKLAMA

Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji

Płk Bokszczanin 26 lat po założeniu WiN-u tak tłumaczył ideę utworzenia organizacji: „Jako ostatni szef sztabu Armii Krajowej stwierdzam, że po rozwiązaniu AK społeczeństwo polskie, a w nim szczególnie Akowcy, którzy sześć lat walczyli w podziemiu o wolną i niepodległą Polskę, nie mogąc pogodzić się z zaprzestaniem walki i rezygnacją ze swych ideałów, zaczęli samorzutnie tworzyć ruch oporu przeciwko narzuconemu przez ZSSR reżimowi, co mogło doprowadzić do dzikich walk bratobójczych i nieobliczalnych ofiar. W tej sytuacji dawni kierownicy AK uważali za swój obowiązek zjednoczyć powstający ruch oporu i pokierować nim w zmienionych warunkach, dążyć do dalszego realizowania niepodległościowych ideałów AK, jednak nie w drodze walki zbrojnej jak dotychczas, lecz przez informowanie społeczeństwa, uświadamianie go i przygotowanie do zapowiedzianych wyborów do Sejmu, mającego ustalić ustrój państwowy. […] Tak jednak się nie stało. Wybory były sfałszowane, a więc i rola WIN-u uległa zmianie”.

Na początku zakładano, że nowa organizacja będzie istnieć nie dłużej niż pół roku. Uchwała konferencji w Poczdamie ustaliła bowiem termin wyborów w Polsce na początek 1946 roku. Odbyły się one jednak dopiero rok później – 19 stycznia 1947 roku. Na dodatek były sfałszowane, więc i cele działania WiN-u musiały ulec zmianie. „Z planowanego ruchu w ramach legalnej opozycji, w latach 1945/46 przeszedł w ściśle konspiracyjny ruch oporu bez wojny i dywersji w latach 1946–1948, aż wreszcie w organizację paramilitarną (1948-1952)” – scharakteryzował organizację ksiądz Stanisław Kluz, kapelan AK na Rzeszowszczyźnie i ostatni emisariusz WiN-u, w książce pt. „W potrzasku dziejowym. WIN na szlaku AK”.

Film: PZ

Działalnością WiN-u kierowało pięć zarządów głównych, a na jego czele stał prezes – z przyzwyczajenia do czasów AK często nazywany komendantem. 2 września 1945 roku w drodze głosowania pierwszym prezesem nowej organizacji wybrano płk. Jana Rzepeckiego. W ciągu dwóch lat funkcję prezesa pełniło kilku oficerów, wszyscy kolejno byli aresztowani przez funkcjonariuszy UB. W styczniu 1947 roku na czele IV Zarządu stanął ppłk Łukasz Ciepliński, który w AK używał m.in. pseudonimu „Pług”, a w WiN-ie m.in. „Ludwik” i „Bogdan”.

„Ludwik” i jego ludzie

Prezes IV Zarządu WiN był związany z organizacją od początku jej istnienia. Najpierw był prezesem Okręgu Krakowskiego, a od grudnia 1945 roku prezesem Obszaru Południowego. Po utworzeniu w styczniu 1947 roku IV Zarządu przeniósł centralę organizacji z Krakowa do Zabrza. Do nowego kierownictwa przyjął głównie ludzi związanych z działalnością w strukturach AK na Rzeszowszczyźnie. Mjr Adam Lazarowicz (m.in. ps. „Klamra” i „Pomorski”) był zastępcą „Ludwika” i prezesem Obszaru Zachodniego, ppłk Mieczysław Kawalec („Psarski”) pełnił funkcję kierownika Wydziału Informacji, a ppłk Józef Maciołek („Roman”, „Żuraw”) działał poza granicami kraju – był założycielem Delegatury WiN w Londynie z ekspozyturami w Paryżu, Sztokholmie, Brukseli, Monachium, Kanadzie i USA. W centrali organizacji działali również: kpt. Franciszek Błażej („Bogusław”) – prezes Obszaru Południowego, kpt. Ludwik Kubik ps. („Lucjan”, „Julian”, „Alfred”) – kierownik Wydziału Organizacyjnego i Łączności, kpt. Józef Rzepka („Znicz”) – szef oddziału specjalnego w Wydziale Informacyjnym, kpt. Józef Batory (Argus”, „Wojtek”) – kierownik łączności wewnętrznej i por. Karol Chmiel („Grom”) – doradca polityczny „Ludwika” (m.in. współautor Memoriału WiN-u do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych z 1946 roku). Natomiast Stefan Sieńko („Wiktor”) wszedł do Zarządu IV jako kierownik Biura Studiów w Wydziale Informacji (prawdopodobnie w grudniu 1947 roku został agentem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i na jego zlecenie w ramach operacji „Cezary” utworzył tzw. V Komendę Główną WiN).

„Ludwik” – w opinii ks. Stanisława Kluza – wyprowadził WiN „na najwyższy szczebel w historii jego istnienia, tak pod względem organizacyjnym, jak i ideowym”. „Zdolny organizator, ostrożny konspirator, patriota, idealista, a przy tym człowiek nadzwyczaj praktyczny. Posiada on przede wszystkim wielką umiejętność podejścia do ludzi i ich pozyskiwania oraz sięgania do ludzi nowych. Takich też ludzi miał wokół siebie. Prawie połowa z nich miała wyższe wykształcenie” – twierdził ostatni emisariusz WiN-u.

W drugiej połowie 1947 roku rozkwit organizacji kierowanej przez „Ludwika” wstrzymały masowe aresztowania. Od lipca do końca września ubowcy zatrzymali ponad 3,5 tys. członków WiN-u. Masowe aresztowania i analiza materiałów przekazanych przez kuriera z Delegatury WiN w Londynie zmusiły prezesa Cieplińskiego do zawieszenia 10 października kontaktów organizacyjnych i przejścia do głębokiej konspiracji.

Niestety, nie pomogło to członkom IV Zarządu ukryć się przed tropiącymi ich ubowcami. 28 listopada aresztowano w Zabrzu prezesa „Ludwika”, a potem jego współpracowników – 5 grudnia w ręce ubowców wpadł mjr Adam Lazarowicz, a 12 grudnia por. Karol Chmiel. Jako ostatniego z IV Zarządu schwytano 1 lutego 1948 roku ppłk. Kawalca, który po aresztowaniu „Ludwika” i jego zastępcy „Klamry” pełnił obowiązki prezesa.

Pokazowy proces

Aresztowanych członków centrali WiN-u osadzono w ubeckiej katowni na warszawskim Mokotowie. W więzieniu na Rakowieckiej i podczas przesłuchań prowadzonych w gmachu MBP na ul. Koszykowej winowcy przez trzy lata byli torturowani fizycznie i psychicznie. Pokazowy proces „Ludwika” i jego współpracowników przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się 5 października 1950 roku. Na ławie oskarżonych zasiedli: Łukasz Ciepliński, Józef Batory, Karol Chmiel, Mieczysław Kawalec, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Józef Rzepka, Ludwik Kubik oraz łączniczki Komendy Okręgu AK Kraków – Zofia Michałowska („Krystyna”) i Janina Czarnecka.

Sąd pod przewodnictwem płk. Aleksandra Wareckiego 14 października wydał wyrok na polityczne zamówienie. Siedmiu oskarżonych skazał na karę śmierci, w tym na pięciokrotną Cieplińskiego, na czterokrotną Kawalca, a na dwukrotną Batorego. Najwyższy wymiar kary otrzymali również: Lazarowicz, Chmiel, Rzepka i Błażej, zaś łagodniejsze wyroki: dożywocia – Ludwik Kubik, 15 lat więzienia – Janina Czarnecka i 12 lat więzienia – Zofia Michałowska. Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie podtrzymał wyroki, a Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Siedmiu członków IV Zarządu WiN-u stracono 1 marca 1951 roku w piwnicach pomieszczeń gospodarczych więzienia na Mokotowie. Wyroki śmierci – strzałem w tył głowy – wykonał kat st. sierż. Aleksander Drej. Zwłoki pomordowanych umieszczono w trumnach i wywieziono z Rakowieckiej w nieznanym kierunku. Do tej pory nie jest znane miejsce ich pochówku. Kubik, Czarnecka i Michałowska na mocy ustawy o amnestii zostali zwolnieni z więzień w 1957 roku.

W 1992 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego wydał postanowienie unieważniające wyroki z 1950 roku jako skazujące za czyny popełnione w związku z działalnością na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

60 lat po zamordowaniu „Ludwika” i jego podkomendnych Sejm przyjął ustawę o ustanowieniu 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Natomiast w 2013 roku podpułkowników Cieplińskiego i Kawalca awansowano do stopnia pułkownika, mjr. Lazarowicza do stopnia podpułkownika, kapitanów Batorego, Rzepkę i Błażeja do stopnia majora, a por. Chmiela do stopnia kapitana.

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych przygotowaliśmy specjalne wydanie „Polski Zbrojnej”
Projekt zrealizowano przy współpracy z Fundacją Kwartalnika „Wyklęci”.
Zapraszamy do lektury!

Bibliografia:
Stanisław Kluz, „W potrzasku dziejowym. WIN na szlaku AK” tom I i II, Wydawnictwo Polskie, Łódź 1992 (reprint wydania londyńskiego z 1978 roku),
„Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 1 / marzec 1992 i nr 3 / czerwiec 1993.

SZUS

autor zdjęć: Michał Niwicz

dodaj komentarz

komentarze


Śladem profesjonalistów
 
W Korei o uzbrojeniu dla polskiego wojska
Koszykarskie święto w Atlas Arenie
Arktyczny Delfin na tropie okrętów podwodnych
„Wsypa” w kościele św. Aleksandra
Szef MON-u o rakiecie odnalezionej pod Bydgoszczą
Wojsko poza schematem
„Baltops ’23”. Siła NATO na Bałtyku
Więcej miejsc na studiach w LAW
Najsprawniejsi wieloboiści
Finlandia w NATO
Pierwsze w tym roku środki na zapomogi
Litwini kupią zestawy Grom
Maszerowali, lecz nie ginęli
Włoski niszczyciel rakietowy w Polsce
Nowy regulamin dla żołnierzy
WOT i „Anakonda”
Gdyńska stocznia zyskała nowe kompetencje
83 lata temu alianci wkroczyli do Narwiku
Piąte zwycięstwo gwiazd Gortata z wojskiem
Błaszczak: chcemy kupić rozpoznawcze aerostaty dla WP
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Lekkoatletka CWZS-u triumfowała we Florencji
Przeciwko czerwonemu imperium zła
Musimy stawiać czoła zagrożeniom
„Griffin Shock ’23”. Pierwsze takie ćwiczenia w historii NATO
Szefowie sojuszniczych armii o bezpieczeństwie
B9 stawia na solidarność
Holendrzy kończą dyżur w Polsce
Razem gotowi na wszystko
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Nieletni kandydaci z szansą na wojskowy indeks
Błaszczak do młodych Polaków: wstępujcie do wojska
1 Dywizja: mobilność i siła ognia
Amunicja dla artylerzystów
Żołnierze pomagają zneutralizować złotą algę
Osiem krążków reprezentantów CWZS-u, w tym pięć złotych
Ruszyła sprzedaż biletów na Air Show
Rusza budowa laboratorium Hardware-in-the-Loop
Breakthrough for the Polish Armed Forces
Mistrzostwa WOT-u w crossficie
Przysięga dobrowolsów
W Brukseli o bezpieczeństwie wschodniej flanki
Zagłosuj na najlepsze ubiegłoroczne wydarzenie historyczne
Słowa jak pociski
Wojny wygrywają logistycy
Do końca walczył z tyranią
Koniec XI zmiany PKW Orlik
Wiedzieliśmy, że coś się wydarzy
Nowy wymiar wojska
Obrady Grupy Północnej w Polsce
Szkolenie snajperów WOT w toruńskim centrum
Polacy nie ucierpieli w Kosowie
Polska potrzebna od zaraz
Piekielny ogień dla polskiej armii
Topaz dla Bułgarii
Polska wśród światowych liderów
Gotowi na dyżur w SON

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO